top of page

10 lat niestrudzonych prac na Łączce 

20 listopada 2022r. minęło dokładnie 10 lat od momentu rozpoczęcia przez Instytut Pamięci Narodowej prac poszukiwawczych na Łączce.

"Łączka”, czyli Kwatera „Ł” na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach była jednym z miejsc, gdzie komuniści potajemnie chowali ofiary swoich zbrodni i egzekucji dokonywanych między innymi w więzieniu przy Rakowieckiej. Według szacunków IPN w latach 1948–56 komunistyczna bezpieka ukryła tam ciała nawet kilkuset ofiar. 

W celu podsumowania dekady działań Instytutu zorganizowano w niedzielę uroczystości. Najpierw odbyła się msza święta w korytarzu X Pawilonu więzienia mokotowskiego odprawiona przez kapelana Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL ks. Tomasza Trzaskę. Następnie na wewnętrznym dziedzińcu dawnego więzienia, obok tzw. ściany śmierci, otwarto wystawę plenerową "Kwatera Ł - panteon narodowy pod cmentarnym murem", która dokumentuje prace poszukiwawcze na Wojskowych Powązkach i przybliża dzieje komunistycznego terroru.

Prof. Krzysztof Szwagrzyk, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i inicjator poszukiwań szczątków bohaterów podziemia antykomunistycznego, przypomniał słowa naczelnika mokotowskiego więzienia, który jednej z niedoszłych ofiar "obiecywał", że nikt nie odnajdzie jego grobu.

Z satysfakcją i dumą prof. Szwagrzyk stwierdził:

- Po wielu latach rozpoczęto prace poszukiwawcze. Dziesięć lat temu podjęte zostały działania, które doprowadziły do tego, że szczątki naszych bohaterów zostały odnalezione pod cmentarnym murem. Ta wystawa pokazuje okres poszukiwań, czas historyczny, który zmienił nas i Polskę.

- W latach 1945-1956 w różnych miejscach Warszawy stracono, zamordowano, doprowadzono do śmierci około 2,5 tysiąca osób. Do dziś odkryliśmy szczątki 300 osób na Łączce i 200 pogrzebanych w innych miejscach. Niech tylko te liczby pokażą skalę wyzwania, które wciąż przed nami stoi – dodał również wiceprezes IPN.

Prezes Fundacji „Łączka” Tadeusz Płużański określił poszukiwania na Wojskowych Powązkach, jako "obnażenie planu komunistów" i "ostateczne przełamanie klątwy Bieruta i Jaruzelskiego". Jak wyjaśnił, pierwszy z komunistycznych funkcjonariuszy był współtwórcą metody tworzenia komunistycznej elity poprzez wymordowanie polskich patriotów, a drugi w latach osiemdziesiątych zacierał ślady zbrodni, poprzez umiejscowienie na Łączce kwatery dla zmarłych działaczy PZPR.

- Miała to być zbrodnia doskonała. To się nie udało, choć nie było to błyskawiczne odwrócenie tego zapomnienia – ocenił historyk.

Tadeusz Płużański wyraził także nadzieję na całkowite zdekomunizowanie Cmentarza Wojskowego na Powązkach poprzez usunięcie z niego grobów funkcjonariuszy i zbrodniarzy komunistycznych, między innymi Bolesława Bieruta i Wojciecha Jaruzelskiego. Jako najwłaściwsze dla nich miejsce pochówku uznał cmentarz żołnierzy sowieckich.

Łącznie na terenie tzw. Łączki w latach 2012-17 specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN ujawnili i ekshumowali szczątki ok. 300 osób, w tym - jak się okazało po identyfikacji - mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", mjr. Hieronima Dekutowskiego "Zapory" i ostatniego dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych płk. Stanisława Kasznicy.

Comments


bottom of page