top of page

„Chodniki grozy”. Śmierć mężczyzny po upadku na oblodzonym chodniku

Dziś rano doszło do tragicznej śmierci 38 letniego mężczyzny, który upadł na oblodzonym chodniku u zbiegu ul. Targowej i Kłopotowskiego na Pradze Północ w Warszawie. Na miejscu zdarzenia pracowali policyjni technicy oraz prokuratura.

Jak przekazał we wtorek PAP rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak, do tragicznego zdarzenia doszło rano na zbiegu ulic Targowej z Kłopotowskiego.


"38-letni mężczyzna szedł chodnikiem. W pewnym momencie wywrócił się. Niestety zmarł na miejscu. Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia" - powiedział Sylwester Marczak, rzecznik KSP.


Od początku ataku zimy Warszawa pod rządami Rafała Trzaskowskiego nie radzi sobie z przeprowadzeniem skutecznej akcji odśnieżania oraz posypywania chodników i ulic. Najlepszym wskaźnikiem tego jak fatalna sytuacja panuje w Warszawie są liczby oddziałów urazowych stołecznych szpitali, które pękają w szwach. Na SOR czas oczekiwania sięga już nawet 7 godzin. Setki Warszawiaków spędzi najbliższe święta z urazami w wyniku upadków na oblodzonych chodnikach.


W trakcie ostatniej sesji Rady Warszawy na problem braku odpowiedniej reakcji służb miejskich na atak zimy zwrócił uwagę radny Piotr Mazurek (PiS), którego radni z ław Koalicji Obywatelskiej zwyzywali od kłamców. Ten pokaz arogancji władzy to dziś zdrowie i życie tysięcy Warszawiaków, którzy boją się wyjść do pracy, szkoły, na zakupy czy do lekarza.


Zarząd Oczyszczania Miasta wystosował dziś rano apel do zarządców dróg i chodników. "Zarządcy wyjdziecie do działań. Chodniki w Warszawie są oblodzone, to trudne warunki dla pieszych. Wspólnie zadbajmy o bezpieczeństwo mieszkańców stolicy".

Comments


bottom of page