top of page

Gigantyczna afera w miejskiej spółce

Aresztowanie przez funkcjonariuszy CBA byłego wiceministra skarbu państwa w rządzie PO-PSL (w latach 2011-2015) Rafała Baniaka wstrząsnęło Warszawą. Prokuratura Krajowa poinformowała o podejrzeniu nieprawidłowości w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Według śledczych korupcyjny układ miał funkcjonować przez 2,5 roku. Chodzi o 5 mln zł w zamian za uzyskanie olbrzymich kontraktów na zagospodarowanie odpadów z Warszawy, opiewających nawet na kwotę 600 mln zł. W sprawie pojawiają się też inne wątki – możliwość prania pieniędzy czy powoływanie się na wpływy w stołecznym ratuszu. Tam, podobnie jak w MPO, kontrolę dokumentacji prowadzi CBA.

Okazuje się, że o możliwych nieprawidłowościach w spółce, którą zarządza inny były wiceminister rządu PO-PSL i były poseł Zdzisław Gawlik, ratusz był informowany przez związkowców.


- Panu Trzaskowskiemu od dwóch lat próbujemy zwrócić uwagę na nasze podejrzenia dotyczące nieprawidłowości – przypomina Waldemar Wolski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” MPO. Po wybuchu afery związkowcy domagają się konkretnych działań, w tym zwolnienia władz spółki, która stała się przystanią dla kilku ważnych działaczy partyjnych PO.


MPO odpiera wszelkie zarzuty. W komunikacie zapewnia, że „spółka jest transparentna w zakresie przygotowywanych postępowań na zagospodarowanie odpadów”.


Miejscy radni Prawa i Sprawiedliwości podnoszą natomiast wątpliwości, czy potencjalna gigantyczna korupcja mogła wpłynąć na fakt, iż warszawiacy płacą za wywóz śmieci najwięcej spośród mieszkańców wszystkich dużych miast w Polsce. W zabudowie wielolokalowej opłata wynosi 85 zł od gospodarstwa domowego. Właściciele domów jednorodzinnych płacą zaś miesięcznie 107 zł.

Comments


bottom of page