top of page

Warszawa przystąpiła do układu aktywistów klimatycznych

Decyzją stołecznych radnych miasto jako pierwsze w Polsce podpisało Układ o Nierozprzestrzenianiu Paliw Kopalnych. To porozumienie kilkudziesięciu miast, regionów i państw, setki noblistów i kilkuset organizacji, których głównym hasłem jest powstrzymanie dalszego rozwoju produkcji paliw kopalnych na świecie.

Aktywiści działają dla klimatu, aby uzupełnić Porozumienie Paryskie (z 2015r.) o zobowiązania do odejścia od paliw kopalnych. Starania o jego przyjęcie trwają od lat, ale nabrały one tempa w ubiegłym roku przez zbliżającym się szczytem klimatycznym COP27. „W tej chwili spalanie paliw kopalnych: ropy, węgla i gazu, stanowi 86% światowych emisji CO2 powodujących zmianę klimatu. Pomimo konsensusu naukowego co do konieczności jak najszybszego przejścia na niskoemisyjne źródła energii dotacje do eksploatacji tych paliw stanowią nadal 7% globalnego PKB” – podkreślają działacze klimatyczni.


Proponują zatem przyjęcie nowych zobowiązań opartych na 3 filarach: zaprzestania poszukiwania nowych złóż paliw kopalnych, zakończenia bieżącej produkcji, szerszej i szybszej sprawiedliwej transformacji ku ekologicznemu stylowi życia.


Radni Warszawy (z rządzącej Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy) byli od pewnego czasu mocno zachęcani do akcesu do układu. Zaangażowane w ten proces były zwłaszcza dwie organizacje - ruch Wschód oraz organizacja „Rodzice dla Klimatu”.


- Skoro stolica “Węglandii”, czy też “Coalland”, jak w środowisku międzynarodowym określa się Polskę, dołącza do ruchu sprzeciwu wobec paliw kopalnych, możemy mówić o przełomie w jego popularyzacji w Europie. Warszawa podnosi poprzeczkę, teraz pora na kolejne miasta np. Gdańsk, Poznań czy Wrocław oraz na zmianę kursu polityki realizowanej na szczeblu krajowym. Czas skończyć z uzależnieniem Polski od paliw kopalnych – jednoznacznie wypowiada się Kamila Kadzidłowska z ruchu „Rodzice dla Klimatu”.


- Przystąpienie przez Warszawę do Układu o Nierozprzestrzenianiu Paliw Kopalnych jest przy okazji sygnałem dla ruchów obywatelskich. Oddolne zaangażowanie w działania na rzecz sprawiedliwości klimatycznej i wspólne wywieranie presji na władze ma sens. Nawet dość ogólna deklaracje dają nam podstawę do domagania się kolejnych już bardziej konkretnych kroków w przyszłości – stwierdziła zaś Dominika Lasota, aktywistka klimatyczna z inicjatywy ,,Wschód”


- Poparcie rady Warszawy dla inicjatywy układu o nierozprzestrzenianiu paliw kopalnych to ważny sygnał, że mamy w mieście zgodę co do kierunku działań. Nie możemy jednak pozostać przy deklaracjach. Warszawa dalej nie ma sformalizowanego w miejskim dokumencie, oficjalnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych, a tego nieoficjalnego - redukcji emisji o 40% do 2030 roku - nie zrealizujemy przy aktualnym trendzie spadku emisji – ocenił entuzjastycznie odnoszący się do inicjatywy Marek Szolc, warszawski radny niezrzeszony.


Konkretne działania władz stolicy na drodze do realizacji deklaracji zapisanych w opisywanym układzie znajdą się w Zielonej Wizji Warszawy, której ostateczne zapisy poznamy jeszcze w tym roku. Wydaje się, że prezydent Rafał Trzaskowski zdecyduje się na dość radykalnie proekologiczne rozwiązania, wpisujące się w jego strategię zarządzania miastem.

Comments


bottom of page